W drodze do szczęścia...
Co myśleć o dawnych "miłościach"?
Żałować , że straciło się czas,czy może cieszyć się, że jednak były emocje?
Czas- mija, minąłby i tak, a skoro nie poznaliśmy jeszcze wtedy tej ukochanej jedynej Osoby, to spotakliśmy tamtą osobę. Szukaliśmy, myśleliśmy wtedy, że to może akurat on, ona.Czy było to złe? Wszystko zależy od okoliczności, od tego kim była ta osoba, co wniosła w nasze życie. Jakie były to emocje i jak one zmieniły nas , nasze życie? Czy warto było? Czy jest co wspominać, czy szkoda wracać myślami?
Jakby nie było- każdy człowiek wnosi coś do naszego życia, od każdego się czegoś uczymy.
Od jednego nauczymy się czegoś dobrego, a od drugiego tego czego nigdy nie robić.
Jeden pozostawi miłe, ciepłe wspomnienie o sobie, a inny złość i smutek.
Różni są ludzie, tak jak różne są miłości, różne relacje.
W każdym bądź razie to co myślimy o tych dawnych " miłościach" powinno być wypowiadane z dużą rozwagą.
Bardzo nie podoba mi się gdy ktoś oskarża swojego byłego partnera wśród innych ludzi, za jego plecami, gdy nie ma możliwości zareagowania, skomentowania. Oczywiście, są sytuacje, że te negatywne komentarze są prawdziwe- bo ktoś pił, robił awantury itd. Są to skrajne sytuacje, ale niestety coraz częściej spotykane w naszym świecie. Mówię by z rozwagą wyrażać się w przypadku mniej dramatycznych sytuacji.
Może się zdarzyć, że za jakiś czas od rozstania- gdy emocje opadną, będziemy czyli niesmak sami do siebie, że kogoś zmieszaliśmy z błotem. Być może, pewnego dnia przyjdzie stanąć nam twarzą w twarz z kimś kogo "kochaliśmy i nienawidziliśmy". Warto wtedy wiedzieć, że my zachowaliśmy się fair.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz