Czasami mam wrażenie, że świat oszalał a w szczególności ludzie.
Kiedyś zapytała mnie pewna kobieta z pracy, czy cieszę się że pracuję tu gdzie pracuję.
hmmm... zastanowiłam się skąd takie głupie pytanie z jej ust, to chyba złośliwość... i już wiedziałam, że nie docenia ludzi.
Oczywiście cieszę się z pracy, jest nawet ciekawa, pełna wyzwań, spotkań z ludźmi. Bywa też bardzo męcząca, stresująca i ciężka. To wszystko kumuluje się szczególnie wtedy gdy ktoś dojeżdża do pracy kilkadziesiąt kilometrów. Wymagania co do wiedzy wykształcenia są ogromne, odpowiedzialność też. Trzeba ciągle śledzić rozporządzenia, nowinki, doszkalać we własnym zakresie( bo na przełożonych nie zawsze można liczyć).
A zarobki? na początek 1300 brutto, a potem 1580zł też brutto. na rękę zostaje 1200zł.
Odliczając koszty dojazdu ok 400 zł. to zostaje ok 800zł
Cieszyć się?
5 lat ciężkich studiów, gdzie miesiąc kosztował więcej jak obecne moje zarobki.
Dyplom mgr inż. Tyle lat wyrzeczeń, nauki, pracy, łez, wiary, że to się przyda, że będzie mi lepiej, wiary Bliskich, że znajdę dobrą pracę.
och!
Cieszę się na tyle na ile mogę- w dobie obecnego kryzysu,żyjąc w miejscu gdzie mało kto pracuje- żadna praca nie hańbi- nawet ta która wykonujemy prawie za darmo- liczy się też doświadczenie, zdobyta wiedza, opłacone składki ( choć nie wiadomo czy będą emerytury, eh...)...
Prawda jest taka, że z taką pensją człowiek niczego się nie dorobi- słyszałam to już nie raz- chyba że garba na plecach, albo podniszczy sobie zdrowie przez nerwy, stresy, odpowiedzialność i zmartwienia, że tak mało zarabia i na dodatek że jest nie sprawiedliwie taktowany.
Oczywiście, wiem, że kiedyś będzie trzeba zmienić pracę ( bo tak żyć się nie da, albo rozwiążą zakład), chyba żeby coś się zmieniło- podwyżki :)
Napawa mnie lękiem myśl szukania innej pracy, choć wiem że dobrze by było mieć pracę bliżej domu, lepiej płatną, mniej odpowiedzialną - lista życzeń jest dłuższa- ale po prostu-praca mogła by być lepsza.
Póki co mam czas by pomyśleć.
Nie musisz w tej pracy siedzieć całe życie. Prawda jest taka, że dużo zależy z jakiego regionu Polski jesteś. Może w większym mieście doceniliby dyplom mgr inż (pewnie masz skończony jakiś techniczny kierunek studiów).
OdpowiedzUsuń