Organizacja ONZ podała, że w 2100 roku Polaków będzie 16 mln.
Sytuacja demograficzna Polski jest nieciekawa.
GUS na swej stronie podaje wiele "zastanawiających " faktów.
źródło: http://www.stat.gov.pl/gus/5840_648_PLK_HTML.htm
Jak widać społeczeństwo "starzeje się".
Dobrze, że długość życia wydłuża się, - Wspaniale, że dłużej możemy żyć wśród najbliższych.
Przykre jest to, że jest coraz mniej młodych Polaków.
Kto będzie pracował na Polskę?
Przyczyn jest wiele- nie raz były poruszane. Coś to dało?
Może coś da, coś się ruszy... są planowane karty dla rodzin 3+...
Czy to wystarczy?
Pewnie nie.
Młodym ciężko zdecydować się na dziecko gdy sytuacja finansowa jest niezadowalająca.
Często osobom z jednym dzieckiem jest równie ciężko jak tum z czwórką. Im nie należy się pomoc?
Myślę, że wszystkiemu winny wszechobecny brak godziwego wynagrodzenia za pracę i brak pracy.
Bo nie chodzi o jakąś jednorazową pomoc- jak becikowe, tylko o stały dopływ gotówki, o to by rodzic nie martwił się o podstawowe rzeczy dla swej pociechy, by też sam mógł się rozwijać, pracować, zapewnić byt rodzinie.
Nie znam się na polityce, jednak myślę, że urlopy rodzicielskie to dobry pomysł.
Przydałoby się też więcej żłobków, przedszkoli i by ich ceny nie były tak zaporowe.
Większa ( ukierunkowana, sprecyzowana) troska ze strony Państwa o Obywatela sprawiłaby , że Polacy byliby bardziej przywiązani do swego kraju.
A tak jak kochać Państwo które ciągle czegoś oczekuje od nas, a nie daje nic w zamian.
To "uczucie" wymaga wyrzeczeń.
Jestem patriotką i kocham swój kraj.
Jestem też realistką i widzę, że zbyt mało, zbyt wolno i nieefektywnie pracują nasi "przedstawiciele wybrani w wyborach".
Na arenie politycznej ciągłe kłótnie, pomysły na zmiany ustaw "nieistotnych " w danej sytuacji- czyli odwracanie uwagi od rzeczy ważnych.
A człowiek?
Zwykły człowiek choć najważniejszy, wciąż jest na końcu...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz