Mówimy: " mam doła".
Gdy ja "mam doła" zastanawiam się dlaczego tak jest. Co spowodowało, że moje samopoczucie spadło tak nisko. Mam tysiące myśli. Jedne pozytywne inne negatywne. Myśli o sobie, o życiu, o innych, o świecie, o sensie istnienia.... myśli dotykają wszystkiego- codzienności jak i istoty życia, duchowości... Wszystko sprowadza się do jednego - co sprawia, że nie w pełni czuję się szczęśliwa???
Co sprawia, że szukając szczęścia w codziennym dniu go nie znalazłam?
Poszukiwanie szczęścia, uczestniczenie w nim, obcowanie z nim, życie z nim, w nim.
Czuć je, oddychać nim...SZCZĘŚCIE...
Analiza:
Szczęście to czas.
Czas to życie.
Życie to droga.
....
Dlaczego w tym określonym odcinku czasu nie czułam się szczęśliwa?
Co spowodowało, że smutek zagościł w mym życiu?
Może coś zrobiłam, albo czego nie zrobiłam?
Może oddaliłam się od ludzi, którzy są dla mnie ważni...
Może zmarnowałam czas na rzeczy tj. układanie pasjansa....
Może za bardzo zamartwiam się zdrowiem, a może zbyt mało uwagi mu poświęcam...
Może byłam dla kogoś niemiła, a może ktoś dla mnie...
Może dotknęły mnie jakieś raniące słowa...
A może niespełnione marzenia się odezwały....
Może strach przed nieznanym... strach przed nieuniknionym.... strach przed spełniającym się marzeniem... strach przed szansą... strach przed zmianą....
Myślę, myślę, myślę....
A co Ty robisz gdy " masz doła"? O czym myślisz? Jak z niego wychodzisz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz