Milczenie dla przyjemności a unikanie rozmowy w chwili kryzysu-
(warto rozróżnić te dwie rzeczy)
Nie znoszę takich chwil gdy ktoś się nie odzywa bo :
- unika rozmaowy
- unika kofrontacji
- nie chce wiedzieć co się dzieje
- myśli, że tak będzie lepiej
itd.....
A ja myślę:
- lekceważy mnie
- nie zależy mu/ jej na moich uczuciach
- pomyliłam się co do oceny
- czują samotność
- jestem zawiedziona
itd...
A powód?
Jaki jest powód?
Powiedz mi o tym.
Myślisz, że unikając konfrontacji będzie lepiej???
Niestety! Nie będzie!
Mów do mnie, mów mi co czujesz, mów też złe rzeczy, tylko nie oddalaj się...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz